W pustyni i w puszczy, rozdział 27, str. 6

Ale młody Murzyn zabrał się do
urządzenia nowej siedziby z wielką ochotą, a nawet i z zapałem,
którego przyczynę wyłuszczył Stasiowi jeszcze tego samego dnia w
następujący sposób:
– Gdy pan wielki i bibi – mówił biorąc się pod boki – zamieszkają
w drzewie, Kali nie będzie potrzebował budować na noc wielkiej
zeriby i
tłumacz warszawa będzie mógł próżnować co wieczór. – To lubisz próżnować? – zapytał Staś. – Kali jest mężczyzną, więc Kali lubi próżnować, gdyż pracować powinny tylko kobiety. – A widzisz jednak, że ja pracuję dla bibi. – Ale za to, gdy bibi dorośnie, będzie musiała pracować na pana wielkiego, a jeśli nie zechce, to pan wielki pewno ją bić. Lecz Staś na samą myśl o biciu bibi skoczył jak oparzony i krzyknął z gniewem: – Głupcze, czy ty wiesz, kto jest bibi? – Nie wiem – odpowiedział z przestrachem czarny chłopak. – Bibi to jest.
to jest. dobre. Mzimu! A Kali aż przysiadł. I po skończonej robocie zbliżył się nieśmiało do Nel, po czym padł przed nią na twarz i jął powtarzać wprawdzie nie przerażonym, ale błagalnym głosem: – Aka! aka! aka!. Zaś „dobre Mzimu” wytrzeszczyło na niego swoje śliczne, koloru morskiej wody oczy, nie rozumiejąc wcale, co się stało i o co Kalemu chodzi.

2008-10-20 23:10:01 



tłumacz angielski premium sms serwer sms tłumacz niemieckiego premium sms Noclegi Biały Dunajec pensjonaty Zakopane